• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8

Perypetie z ludzkim mikrokosmosem, czyli wszechświat kontra Alex Woods.

,,W życiu nie ma prawdziwych początków ani końców"[1]zatem nic dziwnego, iż niniejsza recenzja stanowi wyłącznie kontynuację nieskończonego początku refleksji zainaugurowanej wraz z przeczytaniem pierwszego zdania powieści: W końcu mnie zatrzymali. Stajemy się częścią Alexa. Idziemy. Zatrzymali nas.

Znajdujemy się w samochodzie, a towarzysz naszej wędrówki po mapie myśli narysowanej na szlaku Planeta Ziemia wypoczywa w kurorcie zwanym urną na prochy ulokowanym na miejscu pasażera. Pikanterii dodaje spora suma gotówki połączona z kilogramem marihuany. I w tę oto niepozorną noc zatrzymuje nas celnik…

Enigmatyczny opis wskazuje na nieumykającą konwencji opowieść o nastolatku z hormonalnymi amplitudami, które doprowadziły go do choroby psychicznej. Tymczasem… Otrzymujemy kompleksowo wykreowanego geniusza-indywidualistę, ofiarę kolizji z odłamkiem meteorytu, który uderzył w głowę Alexa pewnego słonecznego dnia przed siedmioma laty.

Narracja pierwszoosobowa idealnie komponuje się z historią dzięki ukazaniu osobliwości toku rozumowania głównego bohatera, zupełnie różnego od przemyśleń przeciętnego nastolatka. Ponadto jego pasjonowanie się neurobiologią i kosmosem oraz posługiwanie się związanymi z tymi dziedzinami terminami otwiera wrota naszej wyobraźni na szersze widzenie smutnej rzeczywistości za pośrednictwem humoru wyrażanego ironią.

Przepiękny motyw przyjaźni młodego pokolenia ze starszym pokoleniem uświadamia, iż nie istnieje pojęcie bariery wiekowej wynikającej z doświadczenia, ażeby utrzymywać i pielęgnować takową relację. Staje się ona tym silniejsza, im bardziej zagłębiamy się w samych siebie. Wobec tego należyzałożyć klub książkowy pod przewodnictwem dzieł Kurta Vonnegut'a. Dyskusje o literaturze otwierają umysły nieznajomych na zaznajomienie się nie tylko z treścią i symbolami stronic, lecz także na odrębność jednostki i zawiązanie więzi z własną niepowtarzalnością.

Choć wątek romantyczny jest ledwo zarysowany, proporcja nie zostaje zachwiana, gdyż jest to wspaniała okazja do oderwania się od rozległych opisów metafizycznych rozważań. Relaks dla oczu w postaci śmiechu przez łzy.

Wszechświat kontra mikrowszechświatAlexaWoods'akwestionuje naszą dziwność, kształtując ją poprzez akceptację odrębności w zrozumienie własnego wewnętrznego mikrokosmosu. Z natury jesteśmy tak samo różni i podobni. Z tej przyczyny ,,W długiej historii ludzkości zdrowy rozsądek nigdy nie święcił wielkich triumfów"[2].

Alex, II A LO

[1]Cytat: Gavin Extence

[2]Cytat: Gavin Extence

Warto zobaczyć...

Trochę historii...

Odwiedza nas 39 gości oraz 0 użytkowników.